czy króliki rozumieją co się do nich mówi

Czy króliki lubią być trzymane na rękach? Króliczki są super miękkie iwielu pokocha przytulanie się do ciebie tak samo, jak ty uwielbiasz przytulać się do nich. Gdy królik poczuje się komfortowo w nowym domu, może uznać cię za swojego, pocierając brodą o ciebie, aby zaznaczyć swoje terytorium. Czy króliki oddają mocz, gdy się boją? Czują się osaczone, a gdy już znajdą się w Twoich ramionach, oddają mimowolnie mocz, bo boją się tego, co może się z nimi stać. Trauma: Podobnie jak w przypadku strachu przed Tobą, królik mógł mieć szczególnie negatywne doświadczenie bycia odebranym. Zapomina się, że osoby niepełnosprawne to też osoby. Wielokrotnie byłam świadkiem, gdy rozmowa dotycząca osoby niepełnosprawnej i w jej obecności toczyła się wyłącznie z jej opiekunem – dodała. Jak wyjaśniła, właśnie z tych przyczyn osoby z niepełnosprawnościami są wrażliwsze na to, jak się o nich i do nich mówi. Warto też dowiedzieć się wcześniej, czy dane miejsce nie jest poddawane regularnym opryskom chemikaliami i sztucznymi nawozami. Jeśli nie masz co do tego pewności, lepszym pomysłem będzie kupno gotowych zioła w sklepie zoologicznym. Jest to świetne rozwiązanie również zimą, gdy nie masz dostępu do świeżej zieleniny. Teraz, gdy wiemy, jak króliki się rozmnażają, możemy wskazać, że ciąża u tego gatunku trwa około 30-32 dni, na końcu którego króliki urodzą od 1 do 5 młodych. Samica w stanie będzie szukać gniazda, w którym mogłaby urodzić miot. Site De Rencontre Ado Gratuit Sans Inscription. Zwierzęta domowe pełnią w naszym życiu bardzo specjalną rolę. Pies, kot, chomik, królik… – każda istota z którą nawiążesz emocjonalną więź staje się dla Ciebie kimś więcej, niż “tylko zwierzęciem”. Ten tekst NIE będzie o tym, jak bardzo kochamy zwierzęta domowe i jak miło jest z nimi być. Jest o tym, co zwierzęta domowe robią dla nas na płaszczyźnie energetycznej i kim są, jeśli zajrzeć głębiej i dalej, niż sięgają ich trójwymiarowe, futrzane awatary. Czekamy na zdrowe karmy, eko środki dla zwierzaków, zabawki wytwarzane przez Was (zamiast z Chin) i wszelkie inicjatywy związane z dobrostanem, godnością i szacunkiem dla zwierząt. Dodaj swoje ogłoszenie. Zobaczy je naprawdę dużo ludzi (nie wierzysz? – sprawdź) Pisząc ten tekst mam na myśli każde zwierzę, które przyjąłeś pod swój dach. Nie zwierzę gospodarskie, lecz zwierzę-domownika. To może być szczur, żółw, kanarek, fretka, a nawet świnia. Wszystko jedno – zwierzęta są plastyczne, są naszą kreacją, każde, z którym wchodzisz w emocjonalny kontakt będzie spełniać dla Ciebie poniższe funkcje. Ja dla uproszczenia i skrótu będę pisać o psach i kotach, ale jeśli masz inne zwierzę, o nim także jest ten tekst (może poza wężami i pająkami, choć kto wie?). Pies, czy kot to Twój aspekt Pies, kot… generalnie jakiekolwiek inne zwierzę domowe, z którym mieszkasz, które obdarzasz uczuciami, z którym masz aktywny kontakt – które kochasz lub nad którym się znęcasz – to Twój aspekt. Uzewnętrzniona część Ciebie. Część, której pragniesz przyjrzeć się z boku, z innej perspektywy. Bez względu na to, jakie jakości prezentuje, zwierzaczek pokazuje Ci Twój cień. Czyli nieuświadomioną część Ciebie. Czytaj więcej o CIENIU i pracy z cieniem na Jasnej Polsce! W przypadku złego człowieka, zwierzę wchodzi w dynamikę kata i ofiary. Ale – jako jego nieuświadomiony aspekt – pokazuje też głęboko zakopane w tym człowieku: wrażliwość, zranienie, dobro. W przypadku wrednego kundla czy kocura, cień pańci, czy pana jest dużo bardziej oczywisty i zrozumiały dla postronnych. Jakkolwiek… zwierzę jest Twoim aspektem, Twoją projekcją. Częścią Ciebie. Jeśli czujesz się samotny i bierzesz sobie takiego towarzysza, a następnie obdarzasz go miłością i opieką, to wiedz, że tak naprawdę robisz to sobie. Dla siebie. Na szczęście, dla większości ludzi zwierzę domowe jest obiektem miłości, czułości, opieki, sympatii, przyjaźni (różnie pojmowanej). Ale spójrz z boku na to, jak traktujesz np. swego psa – to zestaw interesujących informacji o Tobie i o tym, jak traktujesz siebie. Czy może tresujesz go, oczekujesz by był jakiś, bez poszanowania tego, jaki jest naprawdę? A możesz folgujesz na maksa wszelkim zachciankom i robisz z niego małego człowieczka, którym nigdy nie będzie? Lub odwrotnie, nie poświęcasz mu zbyt wiele uwagi i czułości? – Karmisz, wyprowadzasz, szczepisz i tyle. Współistniejecie obok siebie, zamiast razem? Albo jesteś totalnie niekonsekwentny, tak że zagubiony pies wciąż popełnia „błędy”, gdyż otrzymując non stop sprzeczne sygnały, nigdy nie będzie umiał sprostać Twoim oczekiwaniom? – Na zawsze pozostanie “niegrzeczny”? A może płyniesz na fali wzajemnego porozumienia i poszanowania? Czując w głębi ducha, że żadne zwierzę, żadna czująca, żywa istota nigdy nie była i nie będzie Twoją własnością, lecz ewentualnie inspirującym, otwierającym serce towarzyszem, gdyż na własność możesz mieć jedynie rzecz, a zwierzę na pewno nią nie jest. Taka fajna kategoria dla rzeczy, działań i pomysłów łagodnych dla życia i przyjaznych dla istot żywych. Zapełnij ją i dodaj swoje ogłoszenie. Połączenie z Królestwem Zwierząt Zwierzę domowe w naszych czasach, gdy ludzie Zachodu odcięli się od świata natury, traktując go wybitnie użytkowo, stanowi duchowy łącznik ludzi z Królestwem Zwierząt. Dzięki psom, kotom, szczurom, chomikom, królikom… utrzymujemy więź z czymś, co jest częścią nas, gdyż stanowi część Natury, do której należymy, a z czym postanowiliśmy stracić kontakt na jakiś czas, zachłystując się tzw. nowoczesną cywilizacją. To jak traktujemy zwierzęta i co z nimi robimy znajduje oczywiście swoje miejsce w polu (nie)świadomości zbiorowej. Jakiś czas temu, gdy rozmyślałam o zwierzętach, pokazało mi się, jak miłość, którą ofiarujemy jednym – poprzez tych małych łączników, jest przekazywana dalej, duchową nicią do ich braci, którzy wybrali gorszy los. To jedno. A drugie, to kwestia jak oddziałuje nasza poszerzająca się świadomość i rosnące wibracje na relacje ze zwierzętami domowymi. Tak jak pisałam powyżej, przestają być ruchomym przedmiotem do spełniania potrzeb swego pana, a zaczynają być Towarzyszami z innego Królestwa. Tą właśnie energetyczną informację nasze psy, koty i chomiki, przesyłają również do pola zbiorowej (nie)świadomości, którego brutalna gęstość „rzednie”. Co z kolei pomaga zwierzętom rzeźnym, gospodarskim, „przemysłowym” na dostrzeżenie innych potencjałów. Energia płynąca od nas za pośrednictwem małych łączników, pomaga tym drugim w kolejnym zejściu wybrać lepszy los. Poznaj Felicjana, BARDZO specjalnego, magicznego, kosmicznego kota mojej siostry. Wcale nie żartuję… To sposób Felka na przeżywanie życia – nieustający chillout… Pies, czy kot to Twój Opiekun Duchowy Czy zdarzyło Ci się zastanawiać, czy zwierzęta mają duszę? Jeśli miałaś kiedyś bliską relację ze zwierzęciem, wiesz, że tam w tych małych czarnych lub bursztynowych oczkach można było zobaczyć coś więcej – głębię, mądrość, zrozumienie i miłość. Czasem były pełne wyrazu, jak oczy człowieka. Wiesz także, że w tym małym (lub dużym) ciałku biło prawdziwe, bez wątpienia kochające Cię serce. Że stopień porozumienia, empatii, telepatii w obie strony jest nie do opisania i zmierzenia, ale każdy kto tego doświadczył wie doskonale o czym mówię. Więc co to było, jeśli nie dusza? Hmm. Mam na to dwojakie wyjaśnienie. Po pierwsze istnieje coś takiego jak Duch. Duch Przyrody, który rozdrabnia się na energetyczne, duchowe jakości poszczególnych Bytów na Ziemi. Jest więc Duch Drzew, a nawet Duch Lasu, są Duchy Zwierząt, jest Duch Wody i tak dalej… Czytaj więcej: Rozmawiałam z Wodą – fascynującą Istotą Jako istoty połączone ze Źródłem, jesteśmy kreatorami. Wszystko z czym się stykamy – ożywa i transformuje się (kłania się fizyka kwantowa). Wszędzie gdzie kierujemy świadomość, ta świadomość j e s t. Skoro zwierzęta są naszym aspektem tu na Ziemi, w którym możemy się przeglądać, to my kreujemy ich świadome współistnienie z nami. Dlatego istnieje coś takiego jak Duch Psa. Byt energetyczny złożony z wszelkich ukształtowanych przez człowieka, nasyconych ludzką energią i emocjami relacji z psami, które to psy dostosowują się do naszych wibracji i poziomu świadomości. Ludzie, którzy kochają konie czują, że tam w środku jest coś więcej – to ich Duch. To samo z kotami i wszelką inną zwierzyną, którą świadomie obdarzamy naszą energią i obecnością. Tak, ale jest coś jeszcze. Zdarza się, że w Twoje zwierzę domowe wchodzi Twój Opiekun / Przewodnik Duchowy. I wtedy relacja z nim robi się zupełnie niesamowita – zwierzę zachowuje się, jakby miało duszę (gdyż na jakiś czas otrzymuje boską iskrę i obecność Istoty Duchowej – Twego Przewodnika). Przewodnik to słodka, kochająca energia. Jego działanie jest wielowymiarowe i jeśli spytasz się siebie, jakie jest dokładnie w Twoim przypadku, na pewno otrzymasz odpowiedź. Mój najukochańszy pies Bibusia, podtrzymywał moje wibracje i uwrażliwiał mnie na inne światy. Przed Bibusią były inne zwierzęta – chomiki, króliki, koty, pies. Kochane, zaopiekowane, ale… tylko zwierzęta. Gdy pojawiła się w moim życiu Ona, moja relacja ze zwierzęciem domowym uległa całkowitej przemianie. Słyszałam, jak do mnie „mówi” – przekazuje mi swoje odczucia, potrzeby, ale i nauki – wglądy na temat świata zwierząt. Słuchała mnie jak nikt na świecie, tuliła się, jak dziecko – obejmując mnie dwoma łapkami i kładąc główkę w zagłębienie między ramieniem a szyją. Była moim Aniołem. Także na odległość – to nic nie zmieniło. Życie rzucało mnie w różne strony świata, więc Bibusia pojechała do domu z ogrodem mojej Mamy. Miała tam doborowe ludzkie i psie towarzystwo. Ale do końca witała mnie z ogromną miłością, jak kogoś absolutnie wyjątkowego, na kogo zawsze czekała (gdyż ja nigdy nie przestałam za nią bardzo tęsknić). Ktoś tu kochał łapać bańki mydlane najbardziej na świecie… Aż do pewnego momentu… To był luty, przyjechałam na chwilę do Mamy i tym razem Bibusia nie była mną zbytnio zainteresowana – ani na spacerze, ani w domu. Ponieważ była silną indywidualnością, o wyrazistym, lecz nieco nieobliczalnym usposobieniu i ściśle określonych preferencjach, uznałam, że ma swoje humorki i jej przejdzie. Aż do momentu odjazdu… Zawsze żegnała mnie bardzo emocjonalnie, więc trzeba było ukrywać walizki i torby, by myślała, że odchodzę tylko na chwilę. Tym razem nawet nie podeszła. Trzymała się mojej Mamy i gdy patrzyłam jej w oczy, nie rozpoznawałam już w nich mojej Bibusi. Były płaskie, bez głębi, bez tej duszy / energii w środku. Już w samochodzie powiedziałam do Kosmity, jeszcze niczego nieświadoma, że w Bibie nie ma już Biby. Tak jakbym żegnała się z futerałem, atrapą, wydmuszką. To był ostatni raz, kiedy ją widziałam. 8 Miesięcy później umarła nagle, z dnia na dzień, wykonując ostatnie ważne zadanie – doprowadzając do mojego spotkania z Mamą, z którą – istniała szansa, że nie spotkam się całe lata. Moja transformacja duchowa zbierała krwawe żniwo w rodzinie – moja Mama przestała się do mnie odzywać i odbierać telefony na ponad pół roku. Mam podejrzenia, że gdyby nie śmierć Biby, która połączyła nas we wspólnej rozpaczy, nadal byśmy nie miały ze sobą kontaktu. Teraz już wiem, że tamtego wietrznego lutowego dnia, poczułam, że mój Przewodnik Duchowy, ta pełna słodyczy i mądrości Energia, opuściła ciałko Bibusi. A potem ona, jako mój aspekt, z wielkiej miłości do mnie, w ostatnim akcie służby, poświęciła swoje życie, by wyprostować splątane ścieżki mego losu. Tak wyglądał mój Przewodnik duchowy. Mój Anioł w psim ciałku. Nie wiem, czy kiedykolwiek przestanę za Nią tęsknić. Tego rodzaju więzi – tak wyjątkowej i czystej – nie miałam z nikim. Opiekun fizyczny I tak dochodzimy do kolejnej roli zwierząt w naszym życiu. Otóż zwierzęta biorą na siebie fizycznie trudne energie i transformują je. Dlaczego to robią? Bo umieją i nie sprawia im to takiego bólu i trudności jak nam. Bywa i tak, że to ich prawdziwa misja na Ziemi. Mam na to dwa przykłady. Jeden z nich to to, co robią dla ludzi zwierzęta podczas ceremonii medycyn. Tak się składa, że na części tych, w których uczestniczyłam, były także psy. Pomijam fakt, że świetnie wiedziały, co się dzieje, widziały i odganiały ciemne istoty – pasożyty energetyczne, które wyłaziły z ludzi w trakcie i pomagały je transformować. Te psy świadomie leczyły i aktywnie oferowały swoją pomoc. Spotkałam np. suczkę o imieniu Bajka, która z łatwością zjadała latające w polu energetycznym smutki. Usłyszałam jak mówi do dziewczyny obok – oddaj mi swój smutek, on nie jest dla mnie ciężki, jak go zjem z apetytem, jak cukierek. I hop! – Robiła to! Drugim przykładem jest pewien niewiarygodnie wredny kot. Zakapior. Chuligan. Abnegat. Zbój. To jeden z kilku kotów w pewnym domu. Jedyny taki koszmarny. Nigdy z ludźmi. Roszczeniowy. Bezczelny. Rezydent bez zgody na kontakt lub – brońboże – dotykanie. Potworny egoista, żyjący tylko dla siebie, nie wiadomo po co w ogóle w tym domu. Aktywny morderca myszy i ptaków. Istota budząca we mnie skrajną antypatię… Do czasu…. Kot ten miał agresywny zwyczaj siadania i wpatrywania się z ogromną niechęcią w moje oczy. Hipnotyzowania mnie wzrokiem. Wymuszania na mnie czegoś. Nie znosiłam tego. Energia, jaka biła w takich chwilach od tego stworzenia, była dla mnie wyjątkowo odpychająca. Aż pewnego dnia postanowiłam zgodzić się na to, co się dzieje i otworzyć na informację. Wtedy przyszła. Wredny kot pokazał mi co robi w tym domu – przyjmuje na siebie niewdzięczną rolę szambiarza. Zbiera na siebie energetyczny syf, który wydzielają domownicy i transformuje. Wchłania, integruje i transformuje. Dlatego potrzebuje tyle samotności. Dlatego jest niedotykalny. To istota do zadań specjalnych. Po tym, jak mi pokazał, na czym polega jego rola, oboje zaczęliśmy schodzić sobie z drogi. I znowu kategoria Natura – Zwierzęta – Naturalna Żywność. Jasna Polska (i tysiące Użytkowników każdego miesiąca) czeka na dobre rzeczy. Także do jedzenia 🙂 Lub sprawdź ogłoszenia z kategorii Zdrowa żywność: Pies czy kot, czyli ostatnia deska ratunku, by zostać człowiekiem Czy zauważyłaś, że czasem ludzie, którzy nienawidzą innych ludzi i często sami są paskudnymi osobami, kochają zwierzęta? Do nich także przychodzą zwierzęta do zadań specjalnych. Wykreowane jako aspekt, który ma powstrzymać serce człowieka przed całkowitym zamknięciem i zamarznięciem. Chodzi o to, by w nawet bardzo zimnym, złym ogołoconym życiu zachować ten tlący się ogienek człowieczeństwa. I w tym pomaga zwierzę, które wymaga opieki, uwagi i miłości. Gdyż tą ostatnią daje nieustannie. Pewna znajoma mi starsza pani była osobą okrutnie zgorzkniałą. Rozkoszowała się na co dzień wspominkami ze swego trudnego dzieciństwa (zła macocha + wojna) i każda, ale to każda rozmowa z nią skręcała właśnie na ten temat. Nie odpuszczała. Żyła mściwą satysfakcją, że na starość owa zła macocha potrzebowała jej opieki i ona tej opieki dostarczyła – z obowiązku, z poczucia winy i w wielkiej niechęci. A potem wypominała swoje poświęcenie każdemu, kto chciał jej słuchać. Osoba, która niewątpliwie bardzo oberwała od życia (jak większość ludzi, zwłaszcza z tamtego pokolenia) i która postanowiła skwasić się i ukisić żywcem w swej nienawiści do świata i ludzi. Na pewnym etapie każdy był jej wrogiem – mąż, syn, wnuki, wszyscy… Oprócz mikrego kundla o imieniu Muszka. Muszka była adresatem całej miłości i wszystkich ludzkich odruchów tej pani. Jedynych czułych słów i gestów. Całkowitej wyrozumiałości i kochania pomimo psot, kup i innych psich wyskoków. Zostałam nawet poproszona o namalowanie portretu Muszki, który dumnie zawisł na miejscu zdjęcia papieża (ten poszedł w odstawkę), a który zanim zawisł, został wielokrotnie obcałowany. Gdy umarła Muszka, starsza pani zaczęła tracić rozum i sama wkrótce odeszła. Ten niepozorny kundelek był jej kotwicą, pociechą i jedyną radością w bardzo, bardzo złym świecie, który sama sobie stwarzała każdego dnia. Na koniec – pies, kot i inne pociechy, czyli Twój mistrz i nauczyciel Nie jestem skrajna w swych opiniach. Lubię złoty środek i zdrowy rozsądek. Wiem, rozumiem i akceptuję fakt, że większość ludzi jeszcze przez jakiś czas będzie zabijać zwierzęta, by je jeść. To element doświadczania twardej wibracji trójwymiaru. Czytaj więcej: Jeść czy nie jeść mięso. Co to za wegetarianka, która lubi schabowe? Ale… To nie oznacza, że zwierzętom nie należy się szacunek. Zapewnienie im warunków, w których godnie spędzą swoje życie w służbie człowiekowi, a następnie będą miały lekką, szybką śmierć, na którą zostaną zaprowadzone w spokoju, bez strachu, bicia i poniżania. To zmiana, na którą bardzo czekam. Znakomicie opowiada o tym film “Temple Grandin” (2010) w którym główna bohaterka dotknięta autyzmem, spędza życie na budowaniu bezpiecznych, spokojnych i godnych miejsc hodowli i uboju bydła. Choć opis nie brzmi zbyt zachęcająco, film jest naprawdę wart obejrzenia (ocena na Filmwebie – zasłużone 7,9). Po prostu usiłuję tutaj uniknąć spoilerów! Wszystkie zwierzęta, które wchodzą z nami w kontakt, pełnią podwójną rolę – sługi i nauczyciela. Także zwierzęta rzeźne. Także zwierzęta, które „nic nie rozumieją i nie czują, jak ryby”. Wszystkie. Nie chodzi o to, by stawiać je na piedestale, niepotrzebnie uczłowieczać. To istoty z innego królestwa, mają prawo do swej odmienności. Chodzi o małą zmianę w postrzeganiu: sługa – tak, od tysięcy lat niezmiennie, przyjaciel – czasem tak, ale jednocześnie mistrz i nauczyciel. Czego? Wszystkiego, co jest Ci potrzebne w danym momencie. Wszystkiego, o czym napisałam w tym tekście. Zobacz to i doceń, Kochanie. To wystarczy, by nasz świat uległ kolejnemu małemu przesunięciu. Ich suma tworzy wielkie Zmiany. Aho Czytaj także: Słaby, chory jeż na drodze lub inne dzikie zwierzę (wiewiórka, ptak, nietoperz, foka itd.) – co robić Albo sprawdź garść naszych aktualnych ogłoszeń (tym razem kat. Ciało & Ruch): Nie znaleziono Ofert Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne! Zostań naszym Patronem!Zrób szybki przelew!Wspieraj nas kupując dla siebie! Źródło ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay), chyba, że podano inaczej. Święta Bożego Narodzenia to dobra okazja, aby zobaczyć co się dzieje w rodzinie i wśród znajomych. Ku swojemu zdziwieniu zorientowałem się, że w moim najbliższym otoczeniu przeważają związki królicze. Jeśli ktoś nie miał do czynienia z hodowlą królików, to po krótce wyjaśniam: jak się królikowi chce to skacze na króliczycę. Cała operacja trawa dokładnie kilka sekund. Po czym królik zadowolony się oddala, by gryźć marchewki i gałązki, a króliczycę czeka trudny czas ciąży, a następnie wychowania potomstwa. Pan królik zupełnie w tym nie uczestniczy. Obecnie w ludzkich związkach króliczych w stosunku do samych królików różnica jest taka, że kobiety w odróżnieniu od królików dbają o antykoncepcję. Dziecko pojawia się więc rzadko, w wyniku niedopatrzenia lub też na odwrót jako rezultat chłodnej kalkulacji kobiety, która chce mieć potomstwo, nawet jeśli partner wprost i bez ogródek oświadcza, że dziećmi się zajmować nie będzie, ani na nie pieniędzy łożyć. Trzeba zauważyć, że relacje królicze nie dotyczą wyłącznie różnego rodzaju związków partnerskich, ale również od czasu do czasu małżeństw. Po prostu małżonek nie chce pracować, albo uważa, że to wyłącznie kobieta powinna łożyć na utrzymanie rodziny. Wielu (w tym autor) ostrzega, że Europę zalewa islam, że nasza cywilizacja stoi przed widmem zagłady. Trzeba jednak zauważyć, że muzułmanie nas nie atakują, nie napadają z bronią w ręku (ilość zabitych podczas ataków terrorystycznych jest bliska tym, którzy się pośliznęli na skórce banana i skręcili kark), ani z nami nie walczą. Oni po prostu zajmują nasze miejsce. Przypomnijmy sobie te tysiące młodych mężczyzn, maszerujących przez Bałkany na północ. Czy ktoś z nich strzelał do nas lub przynajmniej rzucał kamieniami? Nie, to był i będzie naturalny dla przyrody ruch, migracja, kiedy to wymierającą populację zastępuje inna, zdrowsza. Przyroda nie lubi pustych miejsc. Jeśli cywilizacja choruje, wymiera, to zastąpi ją inna. Czym jest choroba naszej cywilizacji? Na pewno to złożone zjawisko, ale bez wątpienia jego głównym elementem jest kryzys męskości, kryzys ojcostwa. Nie ma kandydatów na mężów, ani na ojców. Ponieważ od wielu lat mam do czynienia na co dzień z muzułmanami, to mogę zapewnić, że dla nich rodzina, dzieci, małżeństwo to rzecz podstawowa. To cel życia i jego radość. Muzułmanie uznają również i wcielają w życie zasadę, że to mężczyzna odpowiada za rodzinę, za jej utrzymanie i on nią powinien kierować. Tymczasem młodzi Europejczycy zupełnie nie rozumieją po co im rodzina i dzieci. Szczęścia szukają zupełnie gdzie indziej. Dlatego muzułmanie zastąpią naszych mężczyzn. Promowana na Zachodzie ideologia LGBT i gender, to nic innego jak z jednej strony zjawisko wypływające z kryzysu męskości, a równocześnie go nasilające. Benedykt XVI był i jest bez wątpienia człowiekiem niezwykle przenikliwym i umiejącym dostrzec najgłębsze prądy kierujące naszym światem. Zupełnie nie interesowały go media, nie potrafił ślizgać się zgrabnie po powierzchni otaczającego nas świata, ani rzucać haseł, które mile łechczą uszy lewackich elit, lecz niestety niewiele mają wspólnego z zasadniczymi bolączkami naszych czasów. Jeśli za sto lat ktoś się zapyta, kto to był Jan Paweł II, to ludzie powiedzą, że do niego strzelał muzułmanin i że ten papież wprowadził tajemnice światła do różańca. A co pozostanie z pontyfikatu Benedykta XVI? Otóż to, że wprowadził on do Modlitwy Eucharystycznej wspomnienie św. Józefa. I nie było to przypadkowe. Okres Bożego Narodzenia stawia nam nie tylko Maryję przed oczy (w Ewangelii wg św. Łukasza), ale również jej Małżonka (w Ewangelii św. Mateusza). Józef to mężczyzna nie tylko wsłuchany w głos Boga, ale również mężczyzna podejmujący decyzję i odpowiedzialność za swoją rodzinę. Mężczyzna, która walczy i ryzykuje dla rodziny, który wszystko dla niej poświęca. Jakże ryzykowna i wręcz szalona była jego decyzja, aby poślubić narzeczoną, która była już w ciąży! Potem, aby uniknąć problemów z władzami wędruje do Betlejem. Aby uchronić Dziecko rusza na emigrację do Egiptu, potem znowu wraca do ojczyzny i w ten sposób przygotowuje pole do działania dla Jezusa. Józef nic nie mówi, tylko rozważa, podejmuje zdecydowane decyzje, walczy o rodzinę i jej szczęście. Jest w tle, ale bez niego Maryja by sobie nie poradziła. Maryja jest na jego tle bardziej pasywna, wymaga opieki i pomocy. Józef działa i walczy. Nie bez powodu Benedykt XVI patrząc na to co się dzieje w naszym świecie, szczególnie postchrześcijańskim, zwrócił nam uwagę na Józefa. Przetrwanie naszej cywilizacji zależy od tego, czy młodzi mężczyźni w Europie pójdą za Józefem, czy też zignorują przesłanie jakie niesie jego życie. Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony, dzieci, rodziny. Wybór jest prosty: albo być mężczyzną, albo królikiem. opr. mg/mg Niezwykle interesujące odkrycie naukowców z Duke University w Karolinie Północnej. Udało im się dowieść, że psy w dużej mierze potrafią rozumieć ludzi. W tym celu przeprowadzono badania z udziałem psów i szczeniąt wilków. Czy psy rozumieją ludzi? Naukowcy przeprowadzili testy Wielu właścicieli psów twierdzi, że ze swoimi czworonogami potrafią się porozumiewać bez słów. I nie chodzi tu wcale o sztuczki czy komendy. Po prostu osoby te uważają, że psy potrafią po prostu celnie odczytywać nawet to, co się do nich mówi. Najnowsze badanie naukowców ze wspomnianego uniwersytetu potwierdza teorie miłośników psów. Chcąc sprawdzić, czy rzeczywiście więź między człowiekiem a psem jest tak bliska, przeprowadzili testy. Szczenięta psów i wilków miały za zadanie zlokalizować przekąski, które ukryli badacze. Do rozwikłania tej zagadki zarówno psom jak i małym wilczkom posłużyć miały wskazówki lub gestykulacja badaczy. W testach wzięło udział 44 młodych psów i 37 wilczych szczeniąt. Miały one od 5 do 18 tygodni i nie miały wcześniej możliwości poznać ludzkich zachowań. Każdy z uczestników badania otrzymywał wskazówkę dotyczącą ukrytej przekąski. Naukowcy wpatrywali się w pewne miejsce czy wskazywali je gestem, którego szczenięta nie znały. Psy zrozumiały, gdzie jest przekąska Okazało się, że psom zadanie to wychodziło zdecydowanie lepiej. Mimo, że nie były wcześniej do tego szkolone, dwukrotnie większa była ich efektywność. Zdecydowana większość już za pierwszym razem zrozumiała, o co chodzi. Wilkom nie udawało się tak łatwo zrozumieć intencji ludzi. Niektóre nie zaliczyły testu nawet za drugim podejściem. Brian Hare z Duke University przekonuje, że potwierdza to społeczny geniusz psów, który jest efektem udomowienia tych zwierząt. Za: Króliki mają wiele ciekawych zachowań i dziwactw związanych z językiem ciała. Co oznaczają różne rodzaje króliczych zachowań, postaw i działań? Oto krótki przewodnik po niektórych powszechnych króliczych zachowaniach. Króliczek pupila podskakuje lub tańczy Podskakiwanie lub taniec jest oznaką czystej radości i szczęścia. Króliczy „taniec” może obejmować skakanie, robienie binky (skakanie prosto w górę i obracanie się w powietrzu) i wyścigi. Króliczy flop Króliczy flop jest bardzo komiczny i wskazuje na zadowolonego – i zmęczonego – króliczka. Terytorialne królicze zachowanie Króliki pocierają swoimi podbródkami (w których znajdują się gruczoły zapachowe) o przedmioty, aby uzyskać na nich swój zapach. To zachowanie wskazuje, że przedmioty należą do nich, a także wyznacza ich terytorium. Zapach jest niewyczuwalny dla ludzi. Gruchanie Dlaczego króliki chrząkają? Jeśli Twój królik chrząka, zwykle oznacza to, że jest zły – i być może czuje się zagrożony. Czasami po chrząknięciu następuje ugryzienie lub ukąszenie. Niektóre króliki nie lubią, kiedy zmieniasz układ ich klatek podczas sprzątania; mogą chrząkać, szarżować lub nawet szturchać Cię, kiedy próbujesz. Są one stworzeniami z przyzwyczajenia i kiedy już raz coś sobie uporządkują, lubią, żeby tak zostało. Tupanie lub tupanie Gdy króliczek tupie lub tupie, wskazuje to, że jest przestraszony, wściekły lub wyczuwa niebezpieczeństwo (prawdziwe lub wyimaginowane). Miękkie lub głośne zgrzytanie zębami Króliki mogą delikatnie zgrzytać zębami, kiedy są zadowolone (np. kiedy je głaszczesz). Głośne zgrzytanie zębami może jednak wskazywać, że królik cierpi z powodu bólu lub jest chory. Zabierz swojego królika do króliczego weterynarza, jeśli słyszysz głośne zgrzytanie zębami. Królik okrąża Twoje stopy Gdy królik okrąża stopy lub nogi osoby, to zachowanie zwykle wskazuje na zachowania seksualne lub godowe (nawet jeśli Twój królik jest wykastrowany). To w zasadzie oznacza „Kocham Cię.” Granie Jak króliki się bawią? Cóż, lubią popychać lub podrzucać przedmioty wokół siebie. Mogą również ścigać się szaleńczo po domu, skakać po meblach i zachowywać się jak dzieci, które zjadły za dużo cukru. Króliki uwielbiają zabawki i niektóre z nich będą się bawić godzinami z ulubioną zabawką. Króliki skubią lub gryzą Królicze skubnięcie jest łagodniejsze niż ugryzienie. Króliczki skubią, aby zwrócić na siebie uwagę lub grzecznie poprosić o usunięcie się z ich drogi. Króliki zazwyczaj nie gryzą, ale jeśli któryś to zrobi, nie oznacza to, że cię nienawidzi. Jest wiele powodów, które mogą sprawić, że królik ugryzie; na przykład, może ugryźć jeśli go złapiesz lub zaskoczysz. Królik może też przypadkowo ugryźć, kiedy ciągnie Cię za nogawkę spodni. Innym powodem, dla którego króliki gryzą jest to, że mają słaby wzrok z bliska, więc mogą myśleć, że Twój palec zbliżający się do nich to jedzenie – lub drapieżnik. Aby położyć kres ugryzieniom królika, natychmiast wydaj przeraźliwy krzyk, gdy zostaniesz ugryziony. Króliki tak robią, kiedy są zranione. Ponieważ zazwyczaj nie mają zamiaru cię skrzywdzić, będą zaskoczone, że krzyknąłeś i zazwyczaj zaprzestaną tego zachowania po kilku razach. Pryskanie Dlaczego samce i samice królików pryskają? Zaznaczają w ten sposób swoje terytorium. Niewykastrowane samce będą oznaczać samice królików i ich terytorium poprzez spryskiwanie ich moczem. Niewykastrowane samice również mogą oddawać się temu zachowaniu. Jest to kolejny dobry powód do kastracji Twoich królików. Naznaczanie terytorium przez króliki Odchody, które nie są w kupie, ale są rozrzucone, są oznaką, że to terytorium należy do królika. To zachowanie czasami się pojawia, kiedy królik wchodzi w nowe środowisko lub kiedy inny królik zostaje wprowadzony do domu. Może to być tymczasowe lub ciągłe. Odchody w kupkach wskazują, że królik potrzebuje więcej treningu kuwetowego. Królik w niebezpieczeństwie: Wrzaskliwy krzyk Jest to oznaka, że Twój królik jest ranny lub umiera. Proszę szukać natychmiastowej pomocy medycznej. Fałszywe ciąże u królików Nawet jeśli królik nie jest w ciąży, niekastrowana samica czasami buduje gniazdo i wyrywa włosy z klatki piersiowej i brzucha, aby wyścielić gniazdo. Może nawet przestać jeść – zachowanie, które zwykle występuje na dzień przed porodem. Tresura królików domowych i ograniczanie niepożądanych zachowań Króliki, tak jak inne zwierzęta domowe, są czasami niegrzeczne. Kiedy tak się dzieje, pamiętaj, że nigdy nie powinieneś bić królika. Jest to okrutne i nie rozumieją one dlaczego mają kłopoty. Mogą też stać się bardzo złe i agresywne, jeśli zostaną sprowokowane. Zamiast karać za złe zachowanie, zwykle o wiele bardziej skuteczne jest stosowanie pozytywnych wzmocnień, aby zachęcić Twojego królika do zachowania się w sposób, jaki byś chciał. Jak wiele innych zwierząt domowych, króliki mogą być szkolone za pomocą klikera. Zawsze bądź konsekwentny w dyscyplinowaniu królików i nie oczekuj od nich zbyt wiele. Oto dwie humanitarne rzeczy do wypróbowania, jeśli Twój królik jest trochę drażliwy: Krzyknij „nie” lub klaśnij w dłonie. Tupnij nogą, jak królik, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Możesz pomóc zredukować niepożądane zachowania u Twojego królika poprzez kastrację lub sterylizację, profilowanie domu i zapewnienie mu wielu zabawek. Oficjalne wyniki badań przeprowadzone na Uniwersytecie im. Loránda Eötvösa w Budapeszcie dowiodły, że psy doskonale rozumieją, co do nich naukowcy przebadali grupę trzynastu psów i – co ciekawe – najwięcej trudności sprawiło im nauczenie czworonogów spokojnego leżenia w maszynie do funkcjonalnego rezonansu ta już dokładnie przeanalizowała, jakie procesy zachodzą w psich mózgach, okazało się, że zwierzaki rozumieją nie tylko nasze słowa, ale zwracają również uwagę na intonację głosu. Potrafią zatem doskonale wyczuć, kiedy mówimy prawdę, a kiedy nie jesteśmy z nimi do końca szczerzy! Gdy bowiem w trakcie eksperymentu wypowiadano tę samą pochwałę w różny sposób intonując głos, jedynie w przypadku entuzjastycznego tonu w mózgach psiaków aktywował się tzw. ośrodek nagrody. Źródło FUNDACJA ROZWOJU KYNOLOGII RATOWNICZEJ ul. CENTRALNA 21 34-122 Wieprz Nr konta: 12 8110 0000 2001 0048 3412 0001 w tytule "darowizna na cele statutowe"Youtube Pełna playlista

czy króliki rozumieją co się do nich mówi